W styczniu prowadziliśmy roboty wykończeniowe w piwnicach Plebanii i Domu Katechetycznym: uzupełnianie tynków, malowanie, izolacja rur CO i wód- kań. Od 6-11-go stycznia chorowałem - gardło. W styczniu zgubiłem też klucz od jednego z pomieszczeń Domu Katechetycznego. W lutym, 6-go, rozpocząłem korowanie i impregnowanie desek dębowych - stolarki. Około 2 -3-ch tygodni pomagał mnie p. Leon, inwalida wojskowy. Nazwiska nie chciał zdradzić mówiąc, że wystarczy imię. P. Leon dosyć często bywał na budowie. Wzywany był nawet z 'tego powodu na "dywanik" przez swoje władze pomimo, że był na rencie. Parę razy był Piotruś, uczeń technikum, przychodzili i inni, przychodził wędkarz - zbierał korniki na przynętę dla ryb. Towarzystwo przychodzących, przeważnie pojedynczo, dodatnio wpływało na moje samopoczucie, było raźniej, przyjemniej. Często ogarniała mnie chandra, najbardziej w słotne, wietrzne dni. Padający często śnieg nie podnosił komfortu, szczególnie gdy byłem sam. W sumie I-szy kwartał był raczej łagodny, bez większych mrozów i opadów. Dowodem były przepracowane przeze mnie dni: styczeń 17, luty 18 i marzec 24-ry dni. W lutym, 17-go, przyszedł wagon cegły. Temperatura dodatnia, w granicach 4-ch stopni, bezwietrznie. Po apelu Księży po Mszy Św. zjawił się tylko jeden chętny, p. Władysław Masilunus.
W kwietniu praca ruszyła na dobre. 11-go i 12-go odbyła się narada w sprawie wykonawstwa łuków. Zgłosił się pewien cieśla deklarując, że ze swoją brygadą pokażą jak najeży pracować, pracował w Libii i innych krajach. Pana cieślę mianowano kierownikiem robót. Szkoda tylko, że rozmowa była prowadzona w obecności p. St. Bakalarczyka. W tej sytuacji poszukaliśmy innej pracy - zaczęliśmy robić schody. Nowa brygada wykonała szalunki na dwa łuki - "C" i "D". Po ich odejściu pozostałe szalunki robiły dwie grupy: I-sza; pp.St. Bakalarczyk i Wł. Plechowski /przy paru łukach też pomagałem/, a II-ga-"Stała Brygada Cieśli".
W marcu przeżywaliśmy nawiedzenie Kopii Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Obraz gościł w naszym mieszkaniu z 3-go na 4-go marca.